Przekłady tekstów utworów Megadeth


Zabijanie to mój biznes... a biznes jest dobry! :: Odliczanie do wyginięcia :: Eutanazja dla młodych

Eutanazja dla młodych

Youthanasia

Vic Rattlehead

Teksty utworów


Dzień rozliczenia :: Pociąg konsekwencji :: Uzależniony od chaosu :: Całemu światu :: Pola Elizejskie :: Zabójcza droga :: Krew bohaterów :: Rodzinne drzewo genealogiczne :: Eutanazja dla młodych :: Myślałem, że wiem wszystko :: Czarna kurtyna :: Zwycięstwo :: Korona robaków

Dzień rozliczenia

(Tłumaczenie: KingV)

Lubię sposób w jaki Cię drażnię
I wszystkie powody dla których się na mnie wściekasz
To jak sprawiam, że z bólu chcesz krzyczeć
Twoje życie to przegrana gra

Podoba mi się kiedy mnie wpuszczasz
I to jak patrzysz gdy walą się ściany
Lubię kiedy skręca Cię w żołądku
I jak płaczesz by to wszystko się skończyło

Lubię kiedy tak się oszukujesz
I wierzysz, że nie ma nikogo poza Tobą
To jak stoisz w kolejce
I błagasz puste niebo o zbawienie

Nie chcę zemsty
Nie czas na odpłatę
To nie jest zwykłe wyrównanie rachunków
Nadchodzi dzień ostatecznego rozliczenia

Podobają mi się rzeczy które próbujesz udawać
I wyraz Twojej twarzy gdy się załamujesz
I kiedy mówisz, że będziesz się za mnie modlić
Zdaj sobie sprawę, że jesteś moją ofiarą

Lubię sposób w jaki atakujesz
Nieważne co by się działo - ja i tak będę wracał
I to jak próbujesz mnie poskromić
Ale i tak skończysz wbity w ziemie


Pociąg konsekwencji

(Tłumaczenie: KingV)

Wyświadczam Ci przysługę
Zabierając wszystkie Twoje pieniądze
Przypuszczam, że powinno być mi przykro,
Ale ja nawet sobie nie ufam
Zła wiadomość wychodzi na jaw
I czujesz nagły dreszcz
Jak się masz? Na imię mi kłopot
Przychodzę aby zabić...
I wiesz, że to zrobię

Zacznij grać,
A ja będę liczył mile
W pociągu konsekwencji
Życie spędzam w wagonie,
Z wykolejonymi myślami
Przywiązany do szyn
Pociąg konsekwencji
Nie ma odwrotu

Żaden koń nie pędził nigdy tak szybko
Jak pieniądze które stawiasz
Dmucham w karty
I przyciskam je do piersi
Materiał życia skorodował,
Przeszyty zardzewiałą nicią
W końcu zastawiłem mózg,
Spakowałem bagaże i ruszyłem na zachód


Uzależniony od chaosu

(Tłumaczenie: KingV)

Dopiero wczoraj powiedzieli mi, że odszedłeś
Czy wśród tych wszystkich ludzi znajdę jeszcze kogoś?
Przygniata mnie brzemię nałogu, rwie mnie w kościach
Zapomniałem jak mówiłeś "pewnego dnia zostaniesz sam"
Powiedziałem, że Cię potrzebuje, czy to coś złego?
Czy jestem słaby, czy ty czujesz się silny?
Moje serce było sczerniałe, teraz jest krwistoczerwone
Pustka w moim sercu, dziura w mojej głowie

Kto mi pomoże?
Gdzie jest pomocna dłoń?
Czy odwrócisz się ode mnie?
Czy tak właśnie skończę?

We śnie nic nie widzę,
Powikłane mętne złudzenie
Rośnie we mnie zamęt,
Jestem uzależniony od chaosu

Światło rozjaśniało mi drogę,
Złe dni obracałem w dobre
Załamania zamieniłem w siłę,
Bo mogłem.
Mój mózg był przepracowany, w głowie mi wirowało
Nie zawiedź mnie, nie rezygnuj i nie poddawaj się
Pada deszcz, wieje zimny wiatr
Plany które ułożyliśmy znów wracają na drogę
Podnoszę kołnierz i wychodzę nieznanemu na spotkanie
Pamiętam jak mówiłeś
"Pewnego dnia zastaniesz sam"


Całemu światu

(Tłumaczenie: KingV)

Nie pamiętam gdzie byłem
Zrozumiałem, że życie to gra
Im poważniej podchodziłem do pewnych spraw
Tym surowsze stawały się ich reguły
Nie miałem pojęcia ile to będzie kosztować
Życie przemykało mi przed oczyma
Odkryłem jak mało osiągnąłem
Wszystkie moje plany runęły

Więc kiedy to czytacie, musicie wiedzieć przyjaciele,
Że bardzo chciałbym zostać z wami wszystkimi
Proszę, uśmiechnijcie się kiedy o mnie pomyślicie
Mojego ciała już nie ma, ale to wszystko

Całemu światu,
Wszystkim przyjaciołom
Kocham was,
Muszę odejść
To ostatnie słowa
Które kiedyś wypowiem
I one mnie uwolnią

Gdyby moje serce wciąż biło
Wiem, że z pewnością by pękło
Moje wspomnienia pozostały z wami
Nie zostało nic do dodania

Poruszanie się jest proste
To co pozostaje jest trudne
Wiesz, śpiący nie czują bólu
A żywi są przerażeni na śmierć


Pola Elizejskie

(Tłumaczenie: KingV)

Uczucie przykrości wypala mi oczy
Mam nadzieje, że koniec jest mniej bolesny niż moje życie
Stoję przed bogami
W dniu sądu
Mrugnięcie oka
Między kołyską a grobem

Jedno ostatnie spojrzenie na wizje ciała
Ostatnia nadzieja człowieka na ziemi
Poncjusz Piłat wciąż umywa ręce
Świat nie chce być zbawiony,
A jedynie zostawiony w spokoju

Pola Elizejskie
Szturmujemy niebiosa
Wznosząc miecze i tarcze
Wspinamy się ku przeznaczeniu
Na Pola Elizejskie

Szybują ku słońcu
Na krwią splamionych skrzydłach
Kurz przesądów wiruje na wietrze
Człowiek wciąż ma jedną wiarę, jedno postanowienie
Złożenie broni
Jest jak rak dla ich kości


Zabójcza droga

(Tłumaczenie: KingV)

Znów wkraczamy na scenę
Robimy to z prędkością dźwięku
Karmiąc ludzką wściekłość
Wielki kot opuścił klatkę
Znowu w autokarze
By złapać kolejny samolot
To zachowanie jest obłąkane
Ale robimy to dla sławy, tak...

Postradałem zmysły, straciłem wszystkie pieniądze
Oddałem całe życie zabójczej drodze

Ta droga nigdy się nie kończy
Wciąż zaczyna się od nowa
Kolejny koncert czeka za zakrętem
Kolejny dawno zapomniany przyjaciel
Anonimowy jak śnieg
W tej drodze nie ma nic wyjątkowego
To tylko jeszcze jeden kurs
Ona jest po prostu za długa, to wszystko.


Krew bohaterów

(Tłumaczenie: KingV)

Sztywny krok - pozwól, że Ci powiem
Zostaw lepiej trupom
Teraz mamy do spełnienia misję,
Więc cała naprzód
Mój legion popełnia zbrodnie,
Wyjaśnijmy tylko jedną rzecz
Przybyć tam wcześniej oznacza być na czas,
Być na czas znaczy spóźnić się

Panie i panowie, my wciąż żyjemy
O mały włos, nastał czas zabijania
Anioł w naszej kieszeni, diabeł po naszej stronie
Nigdzie się nie wybieramy, bo bohaterowie nigdy nie umierają

Ciągle żywi,
Krew bohaterów
Oni żyją wiecznie,
Nigdy nie umierają

Przemierzyliśmy każde wzgórze
Przepędzono nas wszystkimi nędznymi ulicami
Ale jeśli spróbujesz nas opuścić
Dostaniesz w zęby

Panie i panowie, my wciąż żyjemy
O mały włos, nastał czas zabijania
Przewiążcie głowy pasami,
Czas ruszyć w niebiosa
Czas być nieśmiertelnym, bo bohaterowie nie umierają.


Rodzinne drzewo genealogiczne

(Tłumaczenie: KingV)

Zapomniane rzeczy powróciły,
Tygrysy zjadają swoje młode
Ciało stało nieruchomo
Ale w głowie kłębiły się myśli
Zmowa milczenia,
Jedyne wyjście z bólu
To odwrócić się i przejść przez to
Zbyt mokra by wejść z deszczu,
Powiedz im...

Wiem, że Ci to robili
Ale nie próbuj robić tego mnie

Pozwól, że pokażę jak Cię kocham
To nasz sekret, Ty i ja
Pozwól, że pokażę jak Cię kocham
Ale zachowaj go w rodzinnym drzewie
Tajemnica drzewa rodzinnego

Kiedy słyszysz jak mówią "zaufaj mi",
Nie czekaj na to co się stanie
Rzucona wilkom na pożarcie,
Zawsze ufna
Wychowana w piekle na ziemi,
Zanuć wściekłą pieśń
Żyj i umieraj we własnym sercu,
I strzeż się cieni

Twoje drzewo rodzinne czeka w ciemności,
Mówię Ci...


Eutanazja dla młodych

(Tłumaczenie: KingV)

Kto by uwierzył,
Że sprawy potoczą się w taki właśnie sposób,
Że będziemy chodzić
I mówić ludziom jak mają żyć...?
Kto by uwierzył, że będziemy wydawać więcej
Na handel narkotykami i bronią
Niż na edukacje naszych synów...?
Przykre, ale to właśnie zrobili

Nic na to nie poradzę
Ale myślę, że ktoś nas porzucił

Szczęście mnie opuściło
A prawda uderzyła mnie w twarz
Ludzie wchodzą po swoich stopniach
Ku wyższym celom
Podeptałem wiele ciał na swojej drodze
Dziękuję za informacje,
Niczego więcej już nie potrzebuję

Jesteśmy potępieńcami wszystkich tego świata,
Ze smutkiem w naszych sercach
Zranieni na wojnach
Zostaliśmy powieszeni do wyschnięcia
Nie potrzebowaliście nas,
A teraz się zastanawiamy
Mówicie nam jak iść przez życie,
My idziemy po eutanazję dla młodych


Myślałem, że wiem wszystko

(Tłumaczenie: KingV)

Gdzieś jest powód dla którego
Sprawy toczą się na swój własny sposób
Gdzieś jest przyczyna tego,
Że niektóre rzeczy się nie udają
Nie zawsze je widzimy
Takimi jakie są naprawdę
Ale wiem, że gdzieś jest powód
Tylko nie widać go z tak daleka

Może tego nie lubię,
Ale nie mam wyboru
Wiem, że gdzieś
Ktoś słyszy mój głos

Myślałem że wiem wszystko,
Myślałem że już to rozumiem
Dlaczego to się tak skończyło?
Myślałem, że wiem

Gdzieś jest powód dla którego
Sprawy nie idą po mojej myśli
Gdzieś jest przyczyna,
Że nie potrafię tego wytłumaczyć
Zupełnie jak ze zmianą pór roku,
Może to nie moja kolej?
Ale wiem, że gdzieś jest powód,
Muszę dostać nauczkę.


Czarna kurtyna

(Tłumaczenie: KingV)

Hej... rozejrzyj się,
Wszystko stanęło na głowie
Posłuchaj... ostrzegam Cię,
Poszukaj sobie schronienia
Trzask... stało się,
Czas upłynął - koniec świata
Ogień... topi,
Niebo się rozpada

Czarna kurtyna... bez końca

Ucieczka?... chyba żartujesz,
Nie mam dokąd uciec
Włosy... płoną,
Moje ciało kipi
Krew... wrze,
Czuję miedź na języku
Los... nadchodzi,
Witam go z uśmiechem

Czarna kurtyna... bez końca, opada

Wewnątrz mnie jest coś
Coś bardzo dziwnego
Bawi się moim umysłem
Kusi mnie żebym cię zabił

Czy ja śnię? Serce wali mi w pierś
Schwytany na przynętę w pajęczą sieć
Duszę się, nikt nie słyszy mojego wołania
To się nie skończy, dopóki nie opadnie czarna kurtyna

Węże... otaczają mnie,
Oferują swoje pocałunki śmierci
W dół... ja tonę,
Jak długo wstrzymam oddech?
Psy... ścigają mnie,
Moje nogi są sparaliżowane
Modle się... by mnie nie znalazły,
Moje życie gaśnie


Zwycięstwo

(Tłumaczenie: KingV)

Ostatnio, zacząłem wszystkim rozpowiadać, że
"Zabijanie to mój zawód"
I zostałem powieszony jak męczennik,
Za "Patrzenie z krzyża"
Moja "Czaszka pod skórą"
Przepowiedziała "Ostatnie obrzędy/miłość na śmierć" przyjaciele
Potem zacząłem widzieć
"Złe omeny" w mojej głowie
"Dobra żałoba/czarny piątek"
Czy "obudzę się martwy"?
Jeśli "Nie jestem przesądny"
Wtedy to wszystko nic nie znaczy
Ale coś gównianego wydarzyło się
Od "Zaklinania"

Nawet nie blisko... przedawkowania!

Palce były w moich oczach,
Igły w moich żyłach
Nóż przechodził przez moje serce,
Ja jestem zwycięstwem

Nadeszła "Anarchia" by "Podpalić świat"
Ból od "Haka w ustach" w "Najczarniejszą godzinę"
Zepsucie świata
"Sprzedaje się pokój...ale nikt go nie kupuje"
Ślepa religia "Święte wojny" i umieranie...
"Tornado" "O mały włos" mnie nie dopadło
"To było moje życie", "Rozwiane marzenia"
Niech przeszłość "Rdzewieje w pokoju" w "Hangarze 18" a "Odliczanie do wyginięcia"
Niech będzie złym snem,
Powiedziała "Lukrecja"...


Korona robaków

(Tłumaczenie: KingV)

Jestem twórcą, wyśniłem Twój ból
Piję jak Bachus, buntuję się jak Kain
Jestem i pozostanę panem tego miasta
Będę władał całym pandemonium

Tkwię w mojej fortecy na szczycie wzgórza
Pijąc wino aż do przesytu
Wznosząc wysoko ściany mego zamku
Och, aby ukryć upadek mojej doskonałości

Ofiaruję ci tę Koronę Robaków

Otaczając siebie cierpieniem
Zaciągam ciężkie kotary mojej historii
Jestem znakomity, idealna jednostka
Po mojej lewej ręce fałszywa godność

Udaję słabość, obalam prawdziwą historię
Dyskutuję z kreacją, kłamstwo to moja chwała
Nie dbam o nikogo, moja ewangelia to śmierć
Dla mnie światło przepadło, została tylko ciemność

Ofiaruję ci tę Koronę Robaków

Tak czarny w rzeczywistości, zimny jak kamień
Pierwsze przykazanie, tak dumny jak złoto
Tak zlekceważony w duchu, tak stary jak czas
Tak liczebny jak legion, jak mówi legenda

Zostałem sam z agonią prawdy
Moja siła woli
Mój sąd i łańcuch
Mój koniec to wyrzuty sumienia, poczucia winy
Moje ostateczne zmieszanie ukryte do samego końca


Dzień rozliczenia :: Pociąg konsekwencji :: Uzależniony od chaosu :: Całemu światu :: Pola Elizejskie :: Zabójcza droga :: Krew bohaterów :: Rodzinne drzewo genealogiczne :: Eutanazja dla młodych :: Myślałem, że wiem wszystko :: Czarna kurtyna :: Zwycięstwo :: Korona robaków
Zabijanie to mój biznes... a biznes jest dobry! :: Odliczanie do wyginięcia :: Eutanazja dla młodych

Megadeth.rockmetal.art.pl
Przekłady | Strona główna | Z powrotem na górę | Napisz do nas