Amen:

Po wysłuchaniu tej płytki zaczęły mną targać mieszane uczucia. Z jednej strony dwa wspaniałe nowe utworki "Kill the King" i "Dread and the Fugitive Mind", które dawały wiarę na powrót do starego grania, a z drugiej 10 kolejnych kawałków, z których tylko 5 zaliczyłbym do "the best of". Zupełnie nie wiem co robią na tej płycie utwory "Use the Man", "Crush'em" czy "Almost Honest". Częściowo może usprawiedliwia to fakt, iż większość piosenek wybierała wytwórnia, a tylko 2-3 piosenki sam zespół. Słuchając tej płyty ma się wrażenie, że Megadeth chyba otrząsnął się i powraca do metalowego grania.

Krótki komentarz: Lubię tą płytę tylko dlatego, że zawiera dwa nowe utwory.
Ocena: 7/10

Ferres:

Ta składanka jest wszystkim, ale na pewno to nie jest "The Best of Megadeth". Po pierwsze, ilość utworów z każdego albumu zupełnie nie odzwierciedla znaczenia tego albumu w historii Megadeth. Gbyby chociaż wzięto po prostu po dwa kawałki z każdego... Co takiego wyjątkowego jest w albumie Cryptic Writings że pochodzą z niego aż trzy kawałki? Dlaczego z Risk pojawił się tylko "Crush'em"? Dlaczego nie umieszczono tu kilku genialnych utworów, które nie były publikowane na singlach, jak np. "Tornado of Souls", "Countdown to Extinction"? Na Capitol Punishment... brakuje mi też bardzo "Angry Again" i "99 Ways to Die", moim zdaniem najlepszych utworów Megadeth w ogóle. Nie umieszczono ich tylko dlatego, że najpierw zostały wydane na soundtrackach, a więc przez inne wytwórnie niż Capitol. Co tylko dowodzi, że składanka pod hasłem "nasze najlepsze utwory wydane przez naszego wydawcę" jest pomysłem mocno absurdalnym.

Krótki komentarz: Ktoś, kto dobierał utwory na tę składankę, chciał chyba zaszkodzić Megadeth.
Ocena: 7/10

Ocena Dave'a Mustaine'a: 8/10