Wywiady i artykuły o Megadeth


Dave człowiek, Mustaine artysta :: Próba ognia :: Thrash in Peace :: Godzilla kontra Megadeth :: Sławny zespół :: Podekscytowany rudy rydz :: Igły i szpilki :: Dar :: Megadeth - Ryzyko? :: Heroina rządziła mną i Megadeth :: Bohater :: Arogancki Amerykanin :: Spróbuj zaskarżyć Capitol Records :: Układ Warszawski :: Znowu w siodle :: Każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii :: Twarzą w twarz z... Megadeth :: Trochę uderzyło mi do głowy

Podekscytowany rudy rydz

źródło: Super Express, październik 1997
wywiad z Dave'm Mustaine'm


Super Express: Czy istniało jakieś współzawodnictwo między Megadeth a Metalliką [Dave w 1982 roku grał w Metallice - przyp. red.] ?

Dave Mustaine: Takie współzawodnictwo było tylko w umysłach fanów... Słuchałem, co robią, a oni na pewno śledzili twórczość Megadeth. Ale to zupełnie różne zespoły i nie sądzę, by coś takiego jak rywalizacja w ogóle istniało między nami.

SE: Metallika była już w Polsce trzy razy, Megadeth przyjedzie po raz pierwszy. Czy słyszałeś coś o naszym kraju: o mocnych trunkach, pięknych kobietach...

DM: Nie za dużo. Jeśli chodzi o trunki, to w ogóle nie piję. Ale miałem dwie polskie dziewczyny, brunetkę i szatynkę. Obie były niewiarygodne. Jeśli każda dziewczyna u was wygląda jak tamte dwie, to już jestem niezwykle podekscytowany.

SE: Przekonasz się już pojutrze. Wydaje mi się, że w pewnym momencie byłeś zmęczony Megadeth i dlatego założyłeś grupę MD.45. Czy będziesz kontynuował jej działalność?

DM: Nie teraz. Megadeth jest dla mnie najważniejszy. Ale potrzeba mi było takiej odskoczni. Po to właśnie, abym zobaczył jak bardzo ważne jest Megadeth.

SE: Na nowej płycie Cryptic Writings jest więcej melodii. Czy to zabieg komercyjny?

DM: Poprzedni album dość szybko zdobył w Ameryce platynę. Jednak radia nigdy nie grały nas tak często jak teraz. A to właśnie zasługa melodyjności. Gdy zespół jest wielki w Ameryce, bez problemów zdobywa świat. Jak dotąd nowa płyta radzi sobie na rynkach światowych o wiele lepiej od swoich poprzedniczek.

SE: Mimo konfliktu z MTV, który spowodowali wasi byli menedżerowie?

DM: Skąd się o tym dowiedziałeś?

SE: Tajemnica.

DM: Nie są już naszymi menedżerami, a to było jednym z powodów rozstania.

SE: Czy to prawda, że ostatnia piosenka na nowej płycie FFF [skrót od "Fight For Freedom" - "Walcz o Wolność"] dotyczy jakiegoś "pozytywnego" gangu z Los Angeles?

DM: Tak, ale nie wiem czy działał on w pozytywny, czy w negatywny sposób. Myślę, że w tej chwili już nie istnieje.

SE: Czy właśnie z powodu przemocy przeniosłeś się z rodziną z Miasta Aniołów do spokojniejszej Arizony?

DM: Też. Nagromadzenie przemocy jest tylko jednym z powodów. Wzięliśmy pod uwagę ruch samochodowy, smog, niezbyt dobre szkoły, gangi na ulicach, brak prywatności. Wszystkie te rzeczy sprawiły, że musieliśmy się przeprowadzić.

SE: Chcesz uchronić przed tym swojego synka?

DM: Myślę, że lepsze dla niego będzie wychowywanie w normalnych warunkach.

SE: Czy uczysz go gry na gitarze?

DM: Ma gitarę i zestaw perkusyjny, ale gra na pianinku. Jest jeszcze bardzo mały, ma zaledwie pięć lat. Nie chcę mu niczego narzucać. Jeśli będzie chciał grać w zespole, to dobrze, jeśli nie - też nic się nie stanie. Wszystko będzie zależeć od niego.

SE: Jesteś wielkim fanem jeżdżenia na desce.

DM: Nie lubię deskorolki. Jak z niej spadniesz, to - jasna sprawa - przywalisz o glebę. Ale uwielbiam snowboard. Sporty zimowe są bezpieczniejsze. W razie upadku możesz co najwyżej wylądować w śniegu.


Dave człowiek, Mustaine artysta :: Próba ognia :: Thrash in Peace :: Godzilla kontra Megadeth :: Sławny zespół :: Podekscytowany rudy rydz :: Igły i szpilki :: Dar :: Megadeth - Ryzyko? :: Heroina rządziła mną i Megadeth :: Bohater :: Arogancki Amerykanin :: Spróbuj zaskarżyć Capitol Records :: Układ Warszawski :: Znowu w siodle :: Każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii :: Twarzą w twarz z... Megadeth :: Trochę uderzyło mi do głowy

Megadeth.rockmetal.art.pl
Wywiady | Strona główna | Z powrotem na górę | Napisz do nas